Relacja z wycieczki KALISZ-GNIEZNO-POZNAŃ-KÓRNIK-WROCŁAW zrealizowanej w ramach zaliczenia przedmiotu "Organizacja wycieczki turystycznej" i podsumowania specjalności pilot wycieczki studentów kierunku Turystyka i Rekreacja (13-17 maja 2019)

Jako przyszli piloci wycieczek mieliśmy możliwość się wykazać na wyjeździe zorganizowanym przez nas w ramach egzaminu z przedmiotu Organizacja Wycieczki Turystycznej. Nasza specjalizacja i zarazem przyszły zawód, czyli pilot wycieczek miały zostać wystawione na próbę podczas najbliższych pięciu dni. Mając na celowniku zachodnią część Polski, wyruszyliśmy wraz z poniedziałkowym świtem w kierunku Kalisza. Po czterech godzinach dotarliśmy do pierwszej atrakcji tego dnia- Schronu Przeciwatomowego na obrzeżach Kalisza. Zwiedzanie postmilitarnego, odtajnionego bunkra było przyjemne ze względu na brak opadów atmosferycznych, towarzyszących nam tego dnia na zewnątrz. Kolejnym etapem zwiedzania miasta Andrutów Kaliskich było centrum, gdzie zobaczyliśmy zabytkowy Ratusz, Katedrę św. Mikołaja Biskupa, Most Kamienny oraz oryginalne i jedyne w swoim rodzaju Muzeum Ossiakowskich, skupiające niezliczone bibeloty minionych epok. W drodze do miejsca zakwaterowania przystankiem było Jezioro Lazurowe, czyli polskie Malediwy z krótką przerwą na wykład geologiczny. Zmęczeni podróżą, nasyceni grillem
z samodzielnie rozpalonego ogniska szybko udaliśmy się spać, bo przed nami zwiedzanie pierwszej stolicy kraju. Wycieczkę po Gnieźnie zaczęliśmy od Muzeum Początków Państwa Polskiego. Później zabytek z innej beczki- Stara Parowozownia. Gmachy hangarów pozwoliły nam na chwilę przenieść się w przeszłość, spacerując po tym ogromnym obiekcie, reprezentującym atrakcję typową dla turystyki przemysłowej. Tego dnia w Gnieźnie weszliśmy jeszcze na Wzgórze Panieńskie. Na koniec jedna z najbardziej wyczekiwanych atrakcji- zagroda z alpakami. Te przyjazne zwierzęta chętnie dawały się głaskać po swoim mięciutkim futerku, tym samym dostarczając nam nie lada frajdy.
Na nocleg jechaliśmy już do miasta, które mieliśmy zwiedzać przez kolejny dzień- do Poznania. Intensywny trekking po tym pięknym miejscu rozpoczął się od wieży widokowej na Wzgórzu Przemysła. W następnej kolejności Ostrów Tumski, połączony z Muzeum Brama Poznania. Dalej odwiedziliśmy Rezerwat Archeologiczny Genius Loci, Park Cytadela a w nim Muzeum Armii Poznań oraz Muzeum Uzbrojenia. Po pokonaniu pokaźnej liczby kroków przyszedł czas na przerwę obiadową w sercu miasta oraz odrobinę rozrywki na kręglach i bilardzie. Czwartek w Kórniku zaczęliśmy od nietypowego Muzeum Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera, w którym można było podziwiać jego zdobycze na wyprawach, a także zobaczyć replikę Santa Marii Krzysztofa Kolumba w skali 1:1 czy odpocząć w piramidzie, posiadającej te same kąty i proporcje jak oryginalne w Gizie. Kolejnym nieoczekiwanym punktem programu był rejs po Jeziorze Kórnickim, a potem zwiedzanie Zamku Kórnickiego, czyli byłej rezydencji historycznych rodów Górków i Działyńskich. Niezwykle zachowane wnętrza, piękne meble i spuścizna rodów robiły duże wrażenie. Zaraz później zeszliśmy do Arboretum, czyli ogrodu dendrologicznego, pielęgnowanego od ponad wieku. Tego dnia zakończyliśmy wojaż, przejeżdżając do miejsca noclegu. Ostatni dzień spędziliśmy we Wrocławiu. Pierwszą atrakcją do jakiej się udaliśmy było Moviegate, czyli Muzeum  światowego kina. Następnym punktem programu była gra terenowa- podzieliliśmy się na kilka grup, każda miała za zadanie odnaleźć i kreatywnie sfotografować wrocławskie krasnale i mosty. Po zażartej rywalizacji udaliśmy się przez Ostrów Tumski w stronę ostatniej atrakcji- Panoramy Racławickiej, która zakończyła naszą podróż. Pełni podziwu dla wizytówki polskiego malarstwa odbyliśmy podróż powrotną do Katowic.